IPO-SPORT.PL
Aktualności  |  Informacje ogólne  |  Regulamin  |  Terminarz  |  Seminaria  |  Zawody  |  Media  |  Komunikaty GKS  |  Linki  |  Kontakt
WYSZUKAJ >>


Pucharowe zawody obedience, Warszawa 04.04.2009

   

4 kwietnia 2009. Piękny sobotni poranek. Blisko 40 psów i ich przewodników zebranych w jednym miejscu po to, aby powalczyć o punkty w Pucharze Polski Obedience, przeżyć niesamowite emocje związane ze startem, sprawdzić siebie i psa. Ten sezon sportowy zaczął się bardzo optymistycznie. Na uwagę zasługuje również ilość samych zawodów: Warszawa (3 krotnie), Rzeszów, Kraków, Białystok, Sopot, Łódź, Zielona Góra. W tym roku odziały Sopot i Rzeszów zaprosiły zagranicznych sędziów. Nasz sport zaczął dynamicznie się rozwijać, co było widać już na tych warszawskich zawodach. Coraz lepsze starty zawodników, coraz mniej dyskwalifikacji spowodowanych ucieczką psa z ringu, liczniej obsadzone wyższe klasy…

 Pierwsze tegoroczne zawody odbyły się na terenie warszawskiego Mysiadła (Ośrodek Szkolenia Psów Psia Szkoła). Ze względu na dużą liczbę zgłoszonych psów organizatorzy postanowili, że klasy „0” i „1” odbędą się równolegle. Zerówkę sędziował Tadeusz Roszkiewicz, natomiast klasy wyższe- Elżbieta Hader. Sędziowanie zacząć się miało o godzinie 8. Niestety, o tej godzinie kończone było dopiero przygotowywanie ringów…I tu warto zwrócić uwagę na to, że chyba zbyt „ambitnie” owe przygotowania poczynionoJ Duża ilość oznaczników („kapturków”) i pachołków (nawet na linii przewodnik-kwadrat) wprowadzała u wielu psów lekką dezorientacje. Wiele czworonogów miało też chęć (i część to zrobiła) sprawdzić czy czasem „ta” rzecz ukryta w trawie- to nie zagubiona piłka… Dopiero na prośbę zawodniczki, w klasie „3”  usunięto część zbędnych oznaczników… Do niedociągnięć można również zaliczyć obramowanie „małego” kwadratu taką samą taśmą, co ringu (tu taśma też leżała). Wraz ze zbyt dużą ilością oznaczników i pachołków- taśma ta wprowadzała dodatkowe zamieszanie. Może to jest więc przyczyną tego, że tak mało psów zdołało zaliczyć „mały” kwadrat.

 

Niestety-ze względu na to, że pierwsze dwie klasy sędziowano równolegle- zamieszczam tylko opis startów przewodników z klasy „1”.

 

Alamo, wyżeł, Magdalena Czajkowska

 

Odłożenie ładne. Chodzenie przy nodze sprawiało wrażenie nieco nierównego, ale za to z ładnym kontaktem. Niestety ćwiczenie wyzerowane (zbyt mocny „doping”). Ładne pozycje na „dużym” kwadracie. Ciut gorzej wypadło przywołanie- bo choć bardzo energiczne- to jednak przy pozostawieniu psa- ten sporo węszył. Wyzerowany także kwadrat- pies w ogóle go nie zlokalizował. Również za ćwiczenie z patyczkami węchowymi- para dostała 0 pkt. Ładny za to aport i skok przez przeszkodę.

 

 

Aristo, golden, Paweł Dudek.

 

Chodzenie przy nodze- bez kontaktu. Przewodnik sporo pomagał psu podczas „siadów”- pociągnięciami smyczą. Piesek często się ociągał- zostawając w tyle. Spodobało mi się natomiast przywołanie- pies się wyraźnie ożywił, szybko przybiegł, ładnie wykończył. Kwadrat- trafił, ale bez wyraźnego przekonania, że to o to chodzi. Aport- niestety tylko kłusem, bez większych emocji. Podobnie patyczki- po drodze upuścił. Ładnie natomiast pokonał przeszkodę. Nie wiem czy to wina pogody, może podróży- ale piesek ten ćwiczył bez wyraźnej chęci i zaangażowania.

 

Kelt Donum Cordis, OBG, Jagna Nowatarska.

 

Bardzo ładny byłby to występ tej pary, po długiej przerwie, jaką mieli- gdyby nie wcześniej wspomniane ...oznaczniki. Psiak ten za wszelką cenę uparł się sprawdzić czy te żółte, okrągłe elementy w trawie- to czasem nie zabawki. I tak, w trakcie chodzenia przy nodze (bardzo ładne, na kontakcie), a później po „dużym” kwadracie- ciekawość zwyciężyła- i Kelt sprawdził… Co niestety zakończyło się dyskwalifikacją, mimo, iż pies za każdym razem wracał po zawołaniu… Szkoda. Bo mogliby zająć wysokie miejsce.

 

Bu, berneńczyk, Wojciech Glanowski.

 

 Chodzenie przy nodze- chwilami bardzo ładne, na kontakcie. Niestety na „dużym” kwadracie- po komendzie „stój” suczka przeszła jeszcze około pół swojej długości, rozglądała się. Przywołanie- ładne, wykończenie- trochę krzywe. Niestety za „mały” kwadrat- 0 pkt za nie trafienie. Aport drewnianego koziołka- zanim suczka podjęła go „zawąchała się” dość mocno i potrzebne było przypomnienie przewodnika- w postaci powtórzenia komendy. Ładnie pokonana przeszkoda, natomiast kolejne problemy wyszły przy patyczkach węchowych- mocne zgryzanie, wypuszczanie. Przy zmianach pozycji na odległość- suczka zbyt mocno przesuwała się w kierunku przewodnika. Wrażenie ogólne- suczka wymaga jeszcze wiele pracy.

 

Coca, labrador, Dorota Lisowska.

 

Ładne odłożenie. Chodzenie przy nodze troszkę nierówne- przez to, że czasem suczka zostaje w tyle, czasem się rozejrzy. Jednakże przez większą część ćwiczenia suczka starała się utrzymać kontakt wzrokowy. Pozycja z marszu „stój”- Coca zareagowała dopiero po chwili. Przywołanie- szybkie, ale wykończenie niedokładne. Przy wysyłaniu do „małego” kwadratu- suczka dopadła- wspomnianego wyżej- oznacznika (ach te „ułatwienia”). Aport- bardzo dynamiczny. Niestety kolejna strata punktów na przeszkodzie- suczka się wyłamała i nie skoczyła. Kolejne 0 pkt para „zgarnęła” za patyczki- bardzo silne zgryzanie przez psa. Ładna natomiast była zmiana pozycji. Wrażenie ogólne? Suczka ma wiele niedociągnięć-, ale jest bardzo dynamiczna, ładnie się dostawia. Myślę, że przed tą parą jeszcze niejeden dobry start:)

 

Moya, labrador, Urszula Świetlicka- Rusiłowicz.

 

Na odłożeniu- suczka trochę niespokojna- wąchała, przesunęła się, jednakże ładnie zakończyła to ćwiczenie- poprzez szybki siad. Chodzenie przy nodze- aktywne, ładnie trzymała pozycje, ale niestety bardzo często się rozpraszała. Na „dużym” kwadracie zbyt szybko ruszyła z pozycji „stój” z marszu. Bardzo ładne, energiczne przywołanie! Podczas wysyłania „naprzód” („mały” kwadrat) suka odbiegła w bok- nie lokalizując kwadratu- jednakże widać było doskonale, że była cały czas pod kontrolą. Podobał mi się również aport- energiczny, wręcz „zabawowy”- ale bez podgryzania. Bardzo ładny, wysoki skok przez przeszkodę. Niestety wyzerowane patyczki węchowe- suczka wysyłana parokrotnie, nie przewąchała ich wcale. Wrażenie ogólne- bardzo fajny kontakt z przewodniczką. Jedyna uwaga- niepotrzebne okulary słoneczne;)

 

Victoria, staffordshire, Ilona Bollin

 

Niezwykła para! Mimo mniejszych czy większych błędów- kontakt miedzy psem a przewodnikiem jest widoczny z daleka. Podobnie jak i motywacja suczki. Jedynie zastrzeżenia, które bym miała- to dość częste oznaki lekkiego stresu u psa. I tak: odłożenie- bardzo ładne. Chodzenie przy nodze na smyczy- 10 pkt ze strony sędziny w 100% uzasadnione. Jedynie bez smyczy- sunia zgubiła kontakt parokrotnie. Pozycje na „dużym” kwadracie- podczas „stój” z marszu- dość mocne oblizywanie się czworonoga. Trochę za szybko „dorównała” do zbliżającej się przewodniczki. Przywołanie- wolno zawarowała, po bardzo szybkim galopie- zahamowała na przewodniczce. Niestety za kwadrat- 0pkt. Suczka wyszła poza ring, nie lokalizując kwadratu wcale. Aport- wypuściła, uderzyła w przewodniczkę. Przeszkoda- bardzo ładna! Tak jak i cały obraz pracy. Duże gratulacje dla przewodniczki!

 

Nero, mix ON, Paweł Kołoskowski

 

Odłożenie- wolne warowanie, dużo razy pies się oblizywał wykazując zdenerwowanie.

Chodzenie przy nodze- co prawda bez kontaktu ale bardzo równe, pies ładnie trzyma pozycję.

Bardzo ładne zatrzymanie („stój”) z marszu. Podobnie przy przywołaniu- spodobało mi się zawarowanie psa, jego bardzo ładny, energiczny start- ale czym bliżej przewodnika, tym pies bardziej się rozglądał i wyraźnie wcześniej zwolnił. „Mały” kwadrat niezaliczony. Podobnie jak patyczki- bardzo długo węszył, ale ostatecznie nie podjął- 0pkt. Za to ładne, dynamiczne pokonanie przeszkody. Zmiany pozycji na odległość- niestety zbyt wolne jak na możliwości tego psa.

 

Nobel, sheltie, Maciej Babiński.

 

Odłożenie- bardzo ładne, piesek był skupiony na miejscu, w którym „zniknął” przewodnik. Na chodzeniu przy nodze para wypadła dość dobrze- bo, mimo, że nie było kontaktu wzrokowego- pies szedł równo. Ze strony przewodnika można było dostrzec lekkie pomaganie psu smyczom. „Stój” z marszu- sheltie z ociąganiem…usiadł. Podobnie słabo wypadło przywołanie,  które pies wykonał kłusem i dodatkowo nie usiadł przed przewodnikiem. Wysyłany do „małego” kwadratu czworonóg podszedł do przeszkody, następnie do oznacznika (znów te oznaczniki :P). Aport i patyczki węchowe- bez entuzjazmu, z ociąganiem. W sumie- nawet przeszkoda nie zdołała psiaka ożywić. Wolne były też zmiany pozycji. Niewątpliwie przewodnik musi popracować nad lepszą motywacją swojego psa do wykonywania zadań.

 

 

Opos, border collie, Aleksandra Brzozowska

 

Odłożenie: spokojne i uważne (minimalnie wąchał).

Chodzenie przy nodze- sporadyczny kontakt wzrokowy. Dopiero pod koniec ćwiczenia się „włączył”. Co poskutkowało od razu o wiele lepszym chodzeniem przy nodze w następnym ćwiczeniu- czyli bez smyczy. Przy zwrocie troszkę się „zakręcił” (dosłownie;))

Na „dużym” kwadracie- po komendzie „stój”- piesek zatrzymał się o jedną długość za daleko. Również przy „dorównaniu” do przewodniczki- wyraźnie za szybko ruszył.

Sporo węszył. Przywołanie- bardzo ładne. „Mały” kwadrat- co prawda ruszył kłusem, ale  szybko zawarowany w kwadracie- zdobył 10pkt. Aport drewnianego koziołka- tempo przy powrocie było zbyt wolne- za to ładne podjęcie i wykończenie ćwiczenia. Przy patyczkach węchowych było trochę zamieszania- pies nie mógł się zdecydować, który ma przynieść, wyraźnie szukał potwierdzenia u przewodniczki, co skończyło się niestety wyzerowaniem ćwiczenia. Przy zmianach pozycji- podwójna komenda na „siad” z „waruj”. Na ogólny obraz pracy psa wyraźnie wpłynęła pogoda i zapewne długa podróż.  

 

Ajakos, OBG, Paulina Rusiłowicz.

 

Pies na odłożeniu sprawdził tylko dwa razy co leży obok niego- oznacznik i trawę. Na uwagę zasługuje fakt, że nie zmienił pozycji- i cały czas warował w pozycji „sfinksa”. Ładnie- bo szybko- na zakończenie ćwiczenia wykonał komendę „siad” przy nodze przewodnika. Przy chodzeniu przy nodze pies trzymał kontakt wzrokowy, ale jego postawa ciała- nieruchomy ogon i stulone uszy- nie była zbyt widowiskowa. Bardzo ładnie wykonanie pozycji „stój” z marszu- jak i jej wykończenie- dorównanie do przewodniczki. Podobało mi się również przywołanie i aport. Kwadrat „mały” niestety niezaliczony- pies zainteresował się oznacznikami. Wolne zmiany pozycji na odległość, patyczki węchowe- niestety wyzerowane- pies podjął patyczek bez przewąchania.

 

Acolada, toller, Tomasz Nowakowski.

 

Pies na odłożeniu był bardzo uważny i spokojny. Troszkę gorzej wypadło chodzenie przy nodze- przewodnik zdecydowanie za dużo psu pomagał ciałem. Pies trochę zostawał w tyle- ale szedł bardzo aktywnie, z ładnym kontaktem wzrokowym. Na szczególną uwagę zasługuje przywołanie- bardzo mi się podobało- było szybkie, zdecydowane. Niestety wyzerowany kwadrat- pies nie zlokalizował go. Aport- tutaj pies długo się „zastanawiał” nad podjęciem, wrócił kłusem. Ładne zmiany pozycji na odległości. Wrażenie ogólne- bardzo dobre. Niewątpliwie udany start tej pary mimo kilku błędów.

 

 

Fado, golden, Radosław Świsłocki.

 

Przy odłożeniu sporo błędów- wolne warowanie, przyjęcie pozycji „precelka”. Za to para nadrobiła bardzo ładnym chodzeniem przy nodze, które było bardzo energiczne (wręcz powiedziałabym: radosne:)) Piesek czasem tracił kontakt ale mimo to zachowywał dobrą pozycję. Bardzo ładne były tez pozycje z marszu na „dużym” kwadracie oraz przywołanie. Aport- ładny, choć ciut za wolny jak na możliwości tej pary. Niestety wyzerowane patyczki- pies nie zbyt jeszcze rozumie idee tego ćwiczenia. Ogólny obraz pracy-> zdecydowanie ładny.

 

Hulaj Dusza, OBG, Agnieszka Pache.

 

Ostatnia zawodniczka „jedynki”. Odłożenie- pies skupiony, uważny. Chodzenie przy nodze- zdecydowana poprawa od ostatniego sezonu. Choć Zahir zostaje jeszcze czasem z tyłu- to ładnym kontaktem wzrokowym to „nadrabia”. Czasem jeszcze zdarzy mu się rozejrzeć, ale szybko odzyskuje kontakt.

Pozycje z marszu na „dużym” kwadracie- ładne- podobnie jak i aport, przeszkoda. Wyzerowane niestety patyczki węchowe oraz „mały” kwadrat- pies nie mógł ich zlokalizować. Przy przywołaniu- przewodniczka niepotrzebnie się cofnęła, była też zbyt aktywna. Obraz pracy psa- ładny, choć wolałabym widzieć ciut bardziej aktywnego psa a mniej aktywnego przewodnika.

 

Już za miesiąc kolejne zawody:)

 

                                        Zrelacjonowała Magdalena Łęczycka

do góry