IPO-SPORT.PL
Aktualności  |  Informacje ogólne  |  Regulamin  |  Terminarz  |  Seminaria  |  Zawody  |  Media  |  Komunikaty GKS  |  Linki  |  Kontakt
WYSZUKAJ >>


Relacja

   

Bardzo subiektywnym okiem… czyli o tegorocznych Mistrzostwach Polski PT – Żyrardów 2007 organizowanych przez O/Radom.
 
Dobre złego początki…
 
4 sierpnia powitał nas w Żyrardowie przyjemnym, orzeźwiającym chłodem, co dawało nadzieję na udane starty bez konieczności chowania się przed słoneczkiem. Jednak już po blisko godzinnym oczekiwaniu na odprawę zaczęłam nieco mniej optymistycznie patrzeć w przyszłość. O godzinie ósmej grono organizatorów i sędziów zasiadło do śniadanka a zawodnikom, którzy przybyli z odległych zakątków Polski pozostało spokojnie czekać i rozgrzewać się wszelkimi znanymi sposobami. Ten czas udało się wykorzystać kilku parom na pobieganie i zapoznanie się z płytą boiska, integrację (zawsze mile widzianą) oraz wstępny poczęstunek piwny.
 
Lokalizacja bardzo przyjemna, dookoła spokojny park, sporo zacienionego miejsca gdzie udało się zostawić samochody, kilkadziesiąt metrów dalej drugie boisko, które mogło posłużyć za treningowo – wybiegowe. Jedynym mankamentem lokalizacyjnym był brak spokojnego miejsca na przygotowanie się do startu już przed samym wejściem na płytę, z konieczności zawodnicy robili to w małym tłumku oglądających (również z psami, niestety) lub już na płycie.
 
Z „małym” poślizgiem, po ustawieniu potrzebnych i niepotrzebnych pachołków (chyba 17!) znaczników, rozstawieniu namiotów i sprzętu nagłaśniającego rozpoczęła się odprawa i tu po raz pierwszy usłyszeliśmy o randze zawodów, w których startujemy - Mistrzostwa Polski (!) oraz o tym, do czego ta ranga nas zawodników, zobowiązuje!
 
Ciepło, co raz cieplej…
 
Zaskakującym pomysłem był podział startu na dwie części. Praktyką, do której wszyscy już chyba przywykliśmy jest to, że dwaj sędziowie oceniają osobno konkurencje od 1 do 5 i od 6 do 10, startująca para przechodzi bezpośrednio od jednego do drugiego z sędziów, mając okazję zaprezentować wypracowany przez siebie program w całości. Tym razem grono sędziowskie sprawiło niespodziankę w postaci przerwy – po zaliczeniu 5 ćwiczeń (z pierwszej lub drugiej połowy programu, zależnie od wylosowanego numerka) psy wędrowały na przerwę, aby po występie wszystkich zawodników drugi raz wyjść i zaprezentować się w kolejnych pięciu ćwiczeniach. Z taką praktyką spotkałam się po raz trzeci i po raz trzeci nie uzyskałam odpowiedzi na pytanie, dlaczego i po co, skoro nie ma to wpływu na czas rozgrywania konkurencji, nie ułatwia organizacyjnie, nie odzwierciedla też poziomu przygotowania psa do konkurencji składającej się z 10 jasno określonych regulaminem ćwiczeń. Odpowiedź, jaką usłyszeliśmy, padła z ust Sędziego Milewskiego i brzmiała mniej więcej tak: „… tak będzie, bo tak z kolegą Rurarzem ustaliliśmy i nic nie będziemy zmieniać. Psy to nie automaty i tak będą ćwiczyć…” Niby racja…
 
Nadszedł czas na występy, które przebiegały dość sprawnie, do momenty zbliżającej się godziny 12, o której zaplanowana była uroczysta inauguracja Mistrzostw z udziałem wszystkich zawodników (PT i IPO). Po informacji udzielonej przez Pana Marka Czerniakowskiego, który chyba pełnił rolę gospodarza i konferansjera tych zawodów, w każdym razie komentował do mikrofonu bieżące wydarzenia kolejna para (pechowo byłam to ja) zaczęła przygotowywać się do występu. Już przy wejściu usłyszałam „…że teraz przerwa”jednak po interwencji kapitana drużyny zapadła decyzja, że skoro pies jest gotowy to ostatecznie (!) możemy wystąpić, został sprawdzony tatuaż, chwila oczekiwania i … ku zaskoczeniu wszystkich rozległ się komunikat, że mamy zejść z placu gdyż teraz przerwa! Cóż, ten, kto chociaż raz stanął ze swoim psem na płycie wie, co oznacza przygotowanie psa do startu, wie też, co oznacza odprowadzenie go w takim momencie na bok… niestety tej wiedzy zabrakło szanownym Panom Sędziom i Organizatorom Mistrzostw Polski w tym roku. Po półgodzinnej przerwie zawodnicy zostali wywołani na boisko gdzie oczekiwali kilka minut na sędziego kończącego papierosa w cieniu namiotu. Ale przecież pies to (nie)automat, ćwiczyć i tak będzie! Kolejna przerwa, tym razem obiadowa nastąpiła kilka chwil później, a po niej udało się doprowadzić konkurencję do końca i tylko dzięki sprytowi kapitanów drużyn właściwi zawodnicy wchodzili we właściwym momencie na boisko gdyż wcześniejszy chaos informacyjny osiągnął szczyt. Nagłośnienie, które było (duży ukłon w stronę organizatorów) niestety nie wyręczyło osoby odpowiedzialnej za wywoływanie zawodników i za porządek. Tym smutniejszy jest fakt, że nawet najlepsze nagłośnienie nie dałoby rady przebić się przez radosne śmiechy i pokrzykiwania dobiegające od stolika, który służył Sędziom i Organizatorom do odpoczynku oraz konsumpcji. Skoro o konsumpcji…Bardzo miłym zaskoczeniem było zorganizowanie stosika z grillem, gdzie można było za przyzwoitą kwotę kupić kiełbaskę z dodatkami, piwo, colę. Zaoszczędziło to zawodnikom i kibicom poszukiwania jedzonka lub siedzenia z pustym brzuchem do wieczora, ale pokazało też, że lejący się strumieniami bursztynowy napój źle wpływa na to, co dzieje się na „zapleczu organizacyjnym”.
 
O meritum, czyli zawodnikach i sędziowaniu…
 
Dla mnie otoczka, w jakiej odbyły się MP niestety przysłoniła to, co najważniejsze – występy zawodników. To, co dało się zaobserwować to zróżnicowany jak zawsze poziom zawodników, co przy stosunkowo łagodnym sędziowaniu daje dość zaskakujące wyniki. Moi faworyci znaleźli się tym razem poza podium z wyjątkiem labradora BACY z Arleta Syc, którzy z pewnością zaprezentowali się lepiej niż wskazuje na to uzyskana III lokata. Jak zawsze niezawodna ekipa belgów, czyli ACAJOU Małgorzaty Kiec i AXA Agaty Złockiej oraz RAKIJA BLACK Beaty Przymusińskiej, pokazały kawał solidnej pracy. Warto wspomnieć też o goldence MILCE z Krystyną Bajorek, które zostały wyróżnione i pochwalone za świetne wykonanie trudnego elementu, jakim jest ścieżka z pozycjami i przywołaniami oraz rottku CYRRUSIE z Sonią Korkus, którzy z zawodów na zawody prezentują się, co raz lepiej. Trudny dzień miał chyba terier GULDEN z Anią Jasińską, który zawsze wesoło i chętnie pracuje, tym razem jednak namnożyło się zbyt wiele błędów. Osobiście chciałabym zwrócić uwagę na jeszcze jednego zawodnika a równocześnie sędziego – Janusza Arnolda z ONką ETĄ! Mam nadzieję, że stanie się dobrym zwyczajem to, że zanim ktoś przyjmie na siebie rolę oceniającego innych wcześnie na własnej skórze poczuje emocje (te cudownie budujące i te nieco trudniejsze) związane ze startem w zawodach kynologicznych. Po każdym występie sędziowie omawiali pracę wskazując na mocne i nieco słabsze strony każdej pary, tak, aby zawodnicy mieli możliwość doskonalenia się i poprawienia błędów w przyszłości. Sędziowie (Pan Milewski i Pan Salamon) dbali o dobrą atmosferę podczas startu, podpowiadali z uśmiechem i omawiali na bieżąco wykonanie poszczególnych ćwiczeń. Jednak w swojej otwartości na zawodników zapomnieli chyba o randze, którą wcześniej podkreślali pozwalając np. na start psu z dopiętym zwisem przy łańcuszku, czy też pozwalając zawodnikowi zdyskwalifikowanemu za pracę z piłką w kieszeni na powtórzenie konkurencji, co w efekcie dało temu zawodnikowi tytuł vice mistrza polski. Niestety też nikt z organizatorów ani sędziów nie zwracał uwagi na chwile, kiedy podczas występu jednej pary na boku boiska inna para trenował sobie z piłeczką, nieco zakłócając spokój. Ktoś może powiedzieć, że te zachowania świadczą o zawodniku, jednak dla mnie niezauważanie takich zachowań przez sędziego świadczy o… no właśnie, o czym? Dużym zaskoczeniem było ułożenie koziołków do wybierania, tym razem psy wybierały mając koziołki ułożone jeden obok drugiego przed sobą, chyba na wzór wybierania patyczków w obedience? Pomysł nieco spłoszył część zawodników jednak dla psów nie było to ogromnym utrudnieniem, większość poradziła sobie dobrze.
 
Zawody zakończyły się około godziny 18 rozdaniem pamiątkowych medali dla wszystkich uczestników, wręczeniem ładnych pucharów dla zwycięzców indywidualnych i drużynowych oraz nagród dla najlepszych psów z grup, a także dla najmłodszego psa zawodów. Organizatorzy zadbali o nagrody rzeczowe w postaci karmy i obowiązkowy „uścisk dłoni prezesa”.
 
Takie sobie czepialstwo…
  
Niemiłym akcentem była dyskusja nt koszulek, w jakie ubrani byli zawodnicy reprezentujący swoje kluby. Zgodnie z ostatnim komunikatem GKSP zostali zobligowani do zdjęcia ich, co z oczywistych powodów spotkało się z oburzeniem – wszak to właśnie w tych klubach uzyskali wsparcie i możliwość szkolenia swoich psów, często te właśnie kluby finansują w części start w zawodach. Czy promocja siebie w ten sposób jest naprawdę tak bardzo zagrażająca dla ZK?
 
Na koniec…
 
Zawody jak zawsze można traktować z przymrużeniem oka gdyż sport to zabawa, jednak, kiedy na wstępie słyszymy, że są to Mistrzostwa Polski i nas zawodników obowiązuje: (tu następuje długa lista, z która jak najbardziej się zgadzam) to chciałoby się startować w miłej, życzliwej i profesjonalnej atmosferze. Tego ostatniego zabrakło najbardziej. Moje bardzo subiektywne oko mówi, że jeszcze nigdy jako zawodnik nie czułam się tak zlekceważona i zbędna (wszak startowe wpłacone to właściwie, po co przyjechałam i głowę zawracam?). Pozostaje smutna refleksja czy faktycznie zawody są dla zawodników? A może tylko tak nam się wydaje a w rzeczywistości chodzi o dobrą zabawę tyle, że nie naszą wspólną a naszym kosztem?
 
 
Magdalena Słomion

do góry


Komentarze do artykułu
( obraźliwe komentarze bedą usuwane w trybie natychmiastowym, bez udzielania zbędnych wyjaśnień. Adres IP odwiedzającego stronę zostanie zapamiętany w bazie adresów i w razie potrzeby "zabanowany". )

Pan/Pani Beata Przymusi?ska
2007-08-07 

Skomentował:
Tak na gorąco jeszcze ode mnie ;) Gratuluje zwyciezcom :) Gratuluje fajnego startu Panu Januszowi Arnoldowi :) I wielkie brawa dla Danusi Motowidlo za chodzenie przy nodze- kawal dobrej roboty ;)... Kiara


Skomentuj ten artykuł:

Wyniki

   

Uwaga!! Wyniki NIEOFICJALNE

 

 

1. BISKAYA van de Duvetorre OBM 196, 5 pkt

2. HARPO Gymkhana ON 192 pkt

3. BACA z Rzeki Marzeń lab. 192 pkt

4. RAKIJA BLACK z Kovarny OBG 191,5 pkt

5. ACAJOU Rewir Wadery OBM 191 pkt

6. AXA Alukuk OBM 188 pkt

7. KADEO KIRK z Diabeli dob. 187, 5 pkt

8. DRAGO Złodziejska Zgraja rotw. 184 pkt

9. GINNI Gymkhana ON 183 pkt

10. RINO TIVIO Mirage briard 183 pkt

11. CYRUS Złodziejska Zgraja rotw. 182, 5 pkt

12. MILKA Złotolandia retr. 182 pkt

13. ETA z Potoku Dobra ON 181, 5 pkt

14. PERŁA Regonia bc 180 pkt

15. POLISH PRINCESS Shoreland ow. austr. 179 pkt

16. BENGAL Gordius g. retr. 176 pkt

17. IRON Kabi ON 175, 5 pkt

18. MARGERITA Amicis Nobilis ON 175 pkt

19. EMMA Bomali OBM 172, 5 pkt

20. TOP Oy'a ON 172,5

21. BIRMA Bonny Dux OBM 172 pkt

22. HESSIA Berner- Land bernenski p.p. 171, 5 pkt

23. HETERA z Bukowca ON 166 pkt

24. SANGUESA Psia Eskadra OBM 162, 5 pkt

25. HULAJ DUSZA Srebrzysty Smrek OBG 161 pkt

26. GULDEN z Dobrego Towarzystwa terier tyb. 155 pkt

27. BORA Morales ON 141, 5 pkt

28. ORCHIDEA ORANGE Eudaimon OBM - kontuzja

do góry